środa, 1 maja 2013

Spóźniony otulacz

Wiosna już dawno przyszła pomimo swojego spóźnienia, a ja dopiero skończyłam mój szyjowy otulacz :)
Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo na następne zimne dni będzie jak znalazł ;)


Otulacz/komin/czy-jak-go-tam-nazwać zrobiony jest z jednego całego motka fantastycznej cieniowanej włóczki, którą bardzo dawno temu wygrałam w candy u Muny
Długo się zastanawiałam co z tej pięknej włóczki zrobić i tradycyjnie całkiem przypadkiem do działania natchnęła mnie Bezdomna Fioletowa z Szafy tym postem ;) Tak bardzo spodobał mi się ten cieniowany komin, który wydziergała, że pozazdrościłam twórczo i zabrałam się do dzieła. Skorzystałam też (za pozwoleniem oczywiście) ze sposobu i połączyłam początek z końcem ściegiem dzianinowym przekręcając je względem siebie odpowiednio według własnych lubień, żeby od razu układały się te fajne fałdki :)
Efekt końcowy mnie zadowala, ale bardzo ciekawa jestem też Waszych opinii :)


14 komentarzy:

  1. Jeszcze nie jedna zima przed Tobą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, byle mi się do następnej zimy nie znudził :)

      Usuń
  2. Jest super! Dla mnie zastosowana metoda to jakaś czarna magia, ale wygląda rewelacyjnie! Lubię takie włóczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och, ja też lubię, tylko ta ma domieszkę wełny i ociupinkę "gryzie", ale na zimne dni to jak znalazł :)

      Usuń
  3. Bardzo fajny ! i usta jakie ładne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihi dziękuję za oba komplementy ;)))

      Usuń
  4. Świetnie wyglądają kolory :-) Układa się rewelacyjnie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super wygląda i jestem pewna, że dzięki niemu łatwiej będzie Ci znosić wszystkie chłody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również mam taką nadzieję, bo chłodów nie znoszę - jestem ciepłolubna :D

      Usuń
  6. Bardzo wojskowo, ale mimo wszystko kobieco też:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że mocniej skręciłaś niż ja, więc masz bliżej szyi :))
    Fajnie, że Ci się podoba... mnie też i też sobie zrobiłam, ale nie pokazywałam, bo już zdążyło się ciepło zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha ja też swój kończyłam, jak już gorąco się zrobiło, bo obiecałam sobie, że podokańczam pozaczynane robótki :D
      ja lubię blisko szyi, chociaż się długo zastanawiałam czy skręcać tak bardzo ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tu widać, skąd odwiedzany jest mój blog. Kliknij w mapę, a zobaczysz więcej :)

Prawa autorskie

Wszystkie teksty oraz prace i ich zdjęcia pokazane w moim blogu są mojego autorstwa (chyba, że w opisie zaznaczyłam inaczej).
Wykorzystanie ich w jakikolwiek sposób, bez mojej wcześniejszej zgody, jest niezgodne z prawem.
Szanujmy siebie nawzajem i swoją pracę nawet, jeśli jest ona wielką przyjemnością :)