czwartek, 6 czerwca 2013

Nagrody i prezenty

Maj nie był dla mnie łaskawy pod kątem wolnego czasu. Praca zawodowa pochłonęła mnie prawie całkowicie i tak wyzuła z energii, że na robótkowe przyjemności zbytnio już mi jej nie starczało. 
Brak wolnego czasu dał mi się porządnie we znaki i tak sobie kombinuję, że ten rok od początku jest jakiś felerny. Nie mniej jednak nadziei na pomyślną jego drugą połowę nie tracę :)

Nie o tym jednak chciałam do Was napisać. Gorąco pragnę podzielić się z Wami efektami twórczości znanych większości (o ile nie wszystkim mnie odwiedzającym) trzech zdolnych osób :) To moje dzielenie się można nazwać chwaleniem się, ale mnie nie chodzi o to, żeby wzbudzić w Was zazdrość, a o to, żeby pokazać Wam jakie cudowności mogą stworzyć ludzkie ręce :)

Bezdomna Wioletta z Szafy (alias Fioletowa ) obdarowała mnie etui na mój nowy telefon komórkowy. Etui szyła „na oko” mając tylko wymiary telefonu i wyszło jej cudownie. Jak widać ozdobione jest Żorżetką (chociaż skłaniam się do przechrzczenia jej na Nocną Furię ;) ), a w środku ma podszewkę w serduszka. Cud-miód-malina.



Bartas nagrodził mnie za złapanie licznika zakładką do książki i broszką. I jedno i drugie jest obłędne, szczególnie broszka z pieskiem, ponieważ jest maleńka a tak dokładnie wykonana. Chylę czoła! A tak swoją drogą łapanie licznika, to jest fantastyczna zabawa – polecam branie udziału w podobnych, bo dostarcza ogrom pozytywnej energii :) 



A na koniec, ale za to największych emocji dostarczyła mi nasza czarodziejka Maryś. Dostałam od niej wielką paczkę w Dzień Dziecka :) Do tej pory jak o tym pomyślę, to mi się buzia cieszy od uch do ucha. Musicie bowiem wiedzieć, że jak rozpakowywałam ową paczkę i mój prawie czteroletni synek zobaczył targające mną emocje, to zaśpiewał mi „sto lat” :D
Marysiowa paczka zawierała:
* wygraną dawno temu ramkę ozdobioną stemplami i z moją podobizną co mnie niezmiernie ucieszyło (do tej pory się napatrzeć nie mogę i nie na siebie tylko na ramkę, bo i motyle tam są i Ruda ;) )


* notatnik oprawiony szytą okładką również z moją podobizną (cudny pomysł i jaki praktyczny)


* nagrodą za pomysł na nazwę Marysiowych przyszłych kreacji w postaci bluzki w kolorze blue z odbitym serdecznym stemplem z moim ukochanym cytatem z „Małego Księcia”, że o opakowaniu owej bluzki nie wspomnę (można powiedzieć, że dostałam cytat za cytat ). W całości bluzkę być może pokażę Wam kiedyś na sobie ;)


Dziękuję z całego serca całej Trójce i każdemu z osobna – fantastycznie jest mieć od Was coś zrobionego Waszymi zdolnymi rękami :D




P.S. wybaczcie, że zdjęcia nie są lepsze, ale nie mogłam się już zupełnie doczekać na świecące promiennie słoneczko ;)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tu widać, skąd odwiedzany jest mój blog. Kliknij w mapę, a zobaczysz więcej :)

Prawa autorskie

Wszystkie teksty oraz prace i ich zdjęcia pokazane w moim blogu są mojego autorstwa (chyba, że w opisie zaznaczyłam inaczej).
Wykorzystanie ich w jakikolwiek sposób, bez mojej wcześniejszej zgody, jest niezgodne z prawem.
Szanujmy siebie nawzajem i swoją pracę nawet, jeśli jest ona wielką przyjemnością :)