piątek, 1 września 2017

Imieninowy fartuch

Uwielbiam robić prezenty. Nie kupować tylko właśnie własnoręcznie robić. Takie prezenty mają dla mnie większe znaczenie, większą moc przekazu. Poza tym zrobienie "coś z niczego" daje ogromną satysfakcję.
Takim prezentem był właśnie fartuch kuchenny dla Antoniego.
Fartuch jest podpisany, żeby nikt się nie pomylił :)
Uszyłam go z szarego/grafitowego w kolorze mocnego milusiego sztruksu. Na brzegach ma żółto-pomarańczową lamówkę. Przyznam się szczerze, że nie wiem skąd miałam taką tęczową lamówkę, ale do tego projektu nadała się idealnie.
Szkoda tylko, że żadne z poniższych zdjęć nie oddaje dokładnie koloru materiału.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tu widać, skąd odwiedzany jest mój blog. Kliknij w mapę, a zobaczysz więcej :)

Prawa autorskie

Wszystkie teksty oraz prace i ich zdjęcia pokazane w moim blogu są mojego autorstwa (chyba, że w opisie zaznaczyłam inaczej).
Wykorzystanie ich w jakikolwiek sposób, bez mojej wcześniejszej zgody, jest niezgodne z prawem.
Szanujmy siebie nawzajem i swoją pracę nawet, jeśli jest ona wielką przyjemnością :)