wtorek, 10 października 2017

Niebieskie poduszki

Ostatnio rozmiłowałam się w poduszkach z aplikacjami. 
Chodziły za mną... chodziły... i chodziły... aż się zrobiły :)
Nie żebym była od razu mistrzynią w ich tworzeniu, ale kto nie próbuje ten się nie nauczy, prawda? 
Wzięłam więc byka za rogi i uszyły mi się dwie podusie dla młodych wrześniowych jubilatów. 
Obie poszewki są jak widać niebieskie. Obie są na standardowe "jaśki" w rozmiarze 40×40 cm. W wierzchnich warstwach poszewek jest wszyta ocieplina dla nadania sztywności i puchatości zarazem.

Dla młodszego jubilata poduszka w cukierkowych wesołych kolorach.


Dla starszego jubilata poduszka w bardziej stonowanych kolorach.

Zapytam z ciekawości: która poduszka bardziej Wam się podoba?



P.S. Doczekałam się wreszcie moich własnych pięknie tkanych wszywek. Pierwsze sztuki znalazły się właśnie w niebieskich poduszkach.

niedziela, 1 października 2017

Waflowe kocyki

Dzieci w rodzinie i wśród przyjaciół przybywa. 
Moje przybyło jedno i to już ponad 13 miesięcy temu. Nawet nie wiem, kiedy ten czas zleciał... 
Nie moich przybywa też i to o wiele więcej i w sumie cały czas :)

W związku z tą mnogością pociech pojawiło się zapotrzebowanie na różności około dziecięce, w tym też na kocyki niemowlęce.
Dla mojego synusia wydziergałam szydełkiem kocyk niebiesko-biały, a dla pewnej małej panny różowo-biały. 

Oba kocyki są pasiaste, tyle że inaczej. Oba są zrobione z włóczki poliakrylowej. Oba są wydziergane wzorem waflowym (waffle stitch). Bardzo mi się ten wzór podoba, chociaż jest dość chłonny włóczki. Jest rownież przyjemnie mięsisty i mięciutki. Oba mają wymiary 80x100 cm.

Nie mam niestety zdjęcia ostatecznego wyglądu różowo-białego kocyka, ponieważ trafił w ręce nowej właścicielki zanim zdążyłam go uwiecznić. 



Na pierwszym zdjęciu widać prawą i lewą stronę kocyka. Nie wiem jak Wam, ale mnie podobają się obie.



Tu widać kocyk prawie w całej okazałości. Ma tylko delikatną niebieską otoczkę



Zbliżenie wafelka w słoneczny dzień.



Tu widać kocykowe pasy. Jest bardziej różowy niż biały. Na koniec miał dorobioną białą 5 cm otoczkę.



piątek, 1 września 2017

Imieninowy fartuch

Uwielbiam robić prezenty. Nie kupować tylko właśnie własnoręcznie robić. Takie prezenty mają dla mnie większe znaczenie, większą moc przekazu. Poza tym zrobienie "coś z niczego" daje ogromną satysfakcję.
Takim prezentem był właśnie fartuch kuchenny dla Antoniego.
Fartuch jest podpisany, żeby nikt się nie pomylił :)
Uszyłam go z szarego/grafitowego w kolorze mocnego milusiego sztruksu. Na brzegach ma żółto-pomarańczową lamówkę. Przyznam się szczerze, że nie wiem skąd miałam taką tęczową lamówkę, ale do tego projektu nadała się idealnie.
Szkoda tylko, że żadne z poniższych zdjęć nie oddaje dokładnie koloru materiału.





piątek, 8 kwietnia 2016

Afrykańska łąka

Zawitała do mnie Wiosna :)
Wzięłam się ponownie za mój długo niekończony projekt i udało mi się dotrzeć do mety. 
Przy użyciu szydełka wydziergałam łąkę pełną afrykańskich kwiatów, która zaległa na łóżku mojego dziecka. "African flower" - tak się właśnie nazywa kwiatowy wzór, który zauroczył mnie ładnych parę miesięcy temu. 
Moja łąka składa się z 280 pełnych kwiatowych wzorów i 12 połówek, zrobionych z resztek różnokolorowych włóczek mniej więcej tego samego gatunku. Przy dłuższym wpatrywaniu można dostać oczopląsu :)
W zasobach internetu można znaleźć kilka wersji "african flower". Przyznaję, że chyba nie do końca trzymałam się znalezionego wzoru i kosmetycznie go zmodyfikowałam wedle własnego uznania.
Cieszę się z efektu, jaki udało mi się otrzymać :)






niedziela, 5 kwietnia 2015

Wielkanoc

Kochani, 
z okazji Świąt Wielkiej Nocy życzę Wam wszystkiego najlepszego, szczęścia, pomyślności i nadziei.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tu widać, skąd odwiedzany jest mój blog. Kliknij w mapę, a zobaczysz więcej :)

Prawa autorskie

Wszystkie teksty oraz prace i ich zdjęcia pokazane w moim blogu są mojego autorstwa (chyba, że w opisie zaznaczyłam inaczej).
Wykorzystanie ich w jakikolwiek sposób, bez mojej wcześniejszej zgody, jest niezgodne z prawem.
Szanujmy siebie nawzajem i swoją pracę nawet, jeśli jest ona wielką przyjemnością :)