środa, 3 stycznia 2018

Chusta ombre

Z potrzeby chwili i za natchnieniem znalezionym u Intensywnie Kreatywnej wydziergałam sobie ostatnio zimową cieplutką chustę, która chroni mnie przed zimnem.

Chusta jak ombre jest cieniowana, u mnie od brudnego różu do beżu. Wiem, że nie jest tęczowa i energetyczna, ale właśnie taka pasuje mi do zimowego płaszcza. Najdłuższy jej bok ma długość około 195 cm, krótsze boki mają około 140 cm. Więcej szczegółów dotyczących mojego dziergadełka znajdziecie TUTAJ.

Chustę zgłosiłam do konkursu pt. "Bezgraniczna inspiracja" (nawiasem mówiąc podziwiam Intensywnie Kreatywną za kreatywność w wymyślaniu konkursów). 
Do konkursu zgłosiło się 14 osób z przeróżnymi pracami i gorąco zachęcam do ich obejrzenia i zagłosowania na dwie, które najbardziej przypadną Wam do gustu. 

Regulamin głosowania oraz alfabetyczną listę osób biorących udział w konkursie znajdziecie TUTAJ.

Nie wiem, jak długo jeszcze, ale aktualnie szydełko jest u mnie w łaskach :)







wtorek, 10 października 2017

Niebieskie poduszki

Ostatnio rozmiłowałam się w poduszkach z aplikacjami. 
Chodziły za mną... chodziły... i chodziły... aż się zrobiły :)
Nie żebym była od razu mistrzynią w ich tworzeniu, ale kto nie próbuje ten się nie nauczy, prawda? 
Wzięłam więc byka za rogi i uszyły mi się dwie podusie dla młodych wrześniowych jubilatów. 
Obie poszewki są jak widać niebieskie. Obie są na standardowe "jaśki" w rozmiarze 40×40 cm. W wierzchnich warstwach poszewek jest wszyta ocieplina dla nadania sztywności i puchatości zarazem.

Dla młodszego jubilata poduszka w cukierkowych wesołych kolorach.


Dla starszego jubilata poduszka w bardziej stonowanych kolorach.

Zapytam z ciekawości: która poduszka bardziej Wam się podoba?



P.S. Doczekałam się wreszcie moich własnych pięknie tkanych wszywek. Pierwsze sztuki znalazły się właśnie w niebieskich poduszkach.

niedziela, 1 października 2017

Waflowe kocyki

Dzieci w rodzinie i wśród przyjaciół przybywa. 
Moje przybyło jedno i to już ponad 13 miesięcy temu. Nawet nie wiem, kiedy ten czas zleciał... 
Nie moich przybywa też i to o wiele więcej i w sumie cały czas :)

W związku z tą mnogością pociech pojawiło się zapotrzebowanie na różności około dziecięce, w tym też na kocyki niemowlęce.
Dla mojego synusia wydziergałam szydełkiem kocyk niebiesko-biały, a dla pewnej małej panny różowo-biały. 

Oba kocyki są pasiaste, tyle że inaczej. Oba są zrobione z włóczki poliakrylowej. Oba są wydziergane wzorem waflowym (waffle stitch). Bardzo mi się ten wzór podoba, chociaż jest dość chłonny włóczki. Jest rownież przyjemnie mięsisty i mięciutki. Oba mają wymiary 80x100 cm.

Nie mam niestety zdjęcia ostatecznego wyglądu różowo-białego kocyka, ponieważ trafił w ręce nowej właścicielki zanim zdążyłam go uwiecznić. 



Na pierwszym zdjęciu widać prawą i lewą stronę kocyka. Nie wiem jak Wam, ale mnie podobają się obie.



Tu widać kocyk prawie w całej okazałości. Ma tylko delikatną niebieską otoczkę



Zbliżenie wafelka w słoneczny dzień.



Tu widać kocykowe pasy. Jest bardziej różowy niż biały. Na koniec miał dorobioną białą 5 cm otoczkę.



piątek, 1 września 2017

Imieninowy fartuch

Uwielbiam robić prezenty. Nie kupować tylko właśnie własnoręcznie robić. Takie prezenty mają dla mnie większe znaczenie, większą moc przekazu. Poza tym zrobienie "coś z niczego" daje ogromną satysfakcję.
Takim prezentem był właśnie fartuch kuchenny dla Antoniego.
Fartuch jest podpisany, żeby nikt się nie pomylił :)
Uszyłam go z szarego/grafitowego w kolorze mocnego milusiego sztruksu. Na brzegach ma żółto-pomarańczową lamówkę. Przyznam się szczerze, że nie wiem skąd miałam taką tęczową lamówkę, ale do tego projektu nadała się idealnie.
Szkoda tylko, że żadne z poniższych zdjęć nie oddaje dokładnie koloru materiału.





piątek, 8 kwietnia 2016

Afrykańska łąka

Zawitała do mnie Wiosna :)
Wzięłam się ponownie za mój długo niekończony projekt i udało mi się dotrzeć do mety. 
Przy użyciu szydełka wydziergałam łąkę pełną afrykańskich kwiatów, która zaległa na łóżku mojego dziecka. "African flower" - tak się właśnie nazywa kwiatowy wzór, który zauroczył mnie ładnych parę miesięcy temu. 
Moja łąka składa się z 280 pełnych kwiatowych wzorów i 12 połówek, zrobionych z resztek różnokolorowych włóczek mniej więcej tego samego gatunku. Przy dłuższym wpatrywaniu można dostać oczopląsu :)
W zasobach internetu można znaleźć kilka wersji "african flower". Przyznaję, że chyba nie do końca trzymałam się znalezionego wzoru i kosmetycznie go zmodyfikowałam wedle własnego uznania.
Cieszę się z efektu, jaki udało mi się otrzymać :)






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tu widać, skąd odwiedzany jest mój blog. Kliknij w mapę, a zobaczysz więcej :)

Prawa autorskie

Wszystkie teksty oraz prace i ich zdjęcia pokazane w moim blogu są mojego autorstwa (chyba, że w opisie zaznaczyłam inaczej).
Wykorzystanie ich w jakikolwiek sposób, bez mojej wcześniejszej zgody, jest niezgodne z prawem.
Szanujmy siebie nawzajem i swoją pracę nawet, jeśli jest ona wielką przyjemnością :)