środa, 11 września 2013

Jestem

Jestem bardzo zabiegana, ale też bardzo stęskniona za blogowaniem i za Wami, za Waszymi komentarzami i uwagami :) Chcę być tu częściej i pracuję nad tym mocno.

Niemniej jednak to, że nie publikuję nowych postów nie oznacza zupełnie, że Was nie czytuję. Wręcz przeciwnie zaglądam w moje ulubione progi/blogi dość regularnie i chociaż nie komentuję, to podziwiam z szeroko otwartymi oczkami Wasze dzieła i cieszę się jak dziecko, bo Wasza twórczość bardzo mnie cieszy :) 

Podzielę się też z Wami czymś, co zdarzyło się dosłownie kilka chwil temu - otóż wygrałam w jednej z rozgłośni radiowych podwójne zaproszenie do kina na premierę filmu o Księżnej Dianie i na dokładkę książkę z jej biografią :D 
To się nazywa fart chyba, bo ja bardzo lubię tę konkretną postać i na film chciałam się wybrać od momentu, kiedy się dowiedziałam, że go kręcą :D 
No i proszę - chciałam i mam ;)


czwartek, 6 czerwca 2013

Nagrody i prezenty

Maj nie był dla mnie łaskawy pod kątem wolnego czasu. Praca zawodowa pochłonęła mnie prawie całkowicie i tak wyzuła z energii, że na robótkowe przyjemności zbytnio już mi jej nie starczało. 
Brak wolnego czasu dał mi się porządnie we znaki i tak sobie kombinuję, że ten rok od początku jest jakiś felerny. Nie mniej jednak nadziei na pomyślną jego drugą połowę nie tracę :)

Nie o tym jednak chciałam do Was napisać. Gorąco pragnę podzielić się z Wami efektami twórczości znanych większości (o ile nie wszystkim mnie odwiedzającym) trzech zdolnych osób :) To moje dzielenie się można nazwać chwaleniem się, ale mnie nie chodzi o to, żeby wzbudzić w Was zazdrość, a o to, żeby pokazać Wam jakie cudowności mogą stworzyć ludzkie ręce :)

Bezdomna Wioletta z Szafy (alias Fioletowa ) obdarowała mnie etui na mój nowy telefon komórkowy. Etui szyła „na oko” mając tylko wymiary telefonu i wyszło jej cudownie. Jak widać ozdobione jest Żorżetką (chociaż skłaniam się do przechrzczenia jej na Nocną Furię ;) ), a w środku ma podszewkę w serduszka. Cud-miód-malina.



Bartas nagrodził mnie za złapanie licznika zakładką do książki i broszką. I jedno i drugie jest obłędne, szczególnie broszka z pieskiem, ponieważ jest maleńka a tak dokładnie wykonana. Chylę czoła! A tak swoją drogą łapanie licznika, to jest fantastyczna zabawa – polecam branie udziału w podobnych, bo dostarcza ogrom pozytywnej energii :) 



A na koniec, ale za to największych emocji dostarczyła mi nasza czarodziejka Maryś. Dostałam od niej wielką paczkę w Dzień Dziecka :) Do tej pory jak o tym pomyślę, to mi się buzia cieszy od uch do ucha. Musicie bowiem wiedzieć, że jak rozpakowywałam ową paczkę i mój prawie czteroletni synek zobaczył targające mną emocje, to zaśpiewał mi „sto lat” :D
Marysiowa paczka zawierała:
* wygraną dawno temu ramkę ozdobioną stemplami i z moją podobizną co mnie niezmiernie ucieszyło (do tej pory się napatrzeć nie mogę i nie na siebie tylko na ramkę, bo i motyle tam są i Ruda ;) )


* notatnik oprawiony szytą okładką również z moją podobizną (cudny pomysł i jaki praktyczny)


* nagrodą za pomysł na nazwę Marysiowych przyszłych kreacji w postaci bluzki w kolorze blue z odbitym serdecznym stemplem z moim ukochanym cytatem z „Małego Księcia”, że o opakowaniu owej bluzki nie wspomnę (można powiedzieć, że dostałam cytat za cytat ). W całości bluzkę być może pokażę Wam kiedyś na sobie ;)


Dziękuję z całego serca całej Trójce i każdemu z osobna – fantastycznie jest mieć od Was coś zrobionego Waszymi zdolnymi rękami :D




P.S. wybaczcie, że zdjęcia nie są lepsze, ale nie mogłam się już zupełnie doczekać na świecące promiennie słoneczko ;)


środa, 1 maja 2013

Spóźniony otulacz

Wiosna już dawno przyszła pomimo swojego spóźnienia, a ja dopiero skończyłam mój szyjowy otulacz :)
Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo na następne zimne dni będzie jak znalazł ;)


Otulacz/komin/czy-jak-go-tam-nazwać zrobiony jest z jednego całego motka fantastycznej cieniowanej włóczki, którą bardzo dawno temu wygrałam w candy u Muny
Długo się zastanawiałam co z tej pięknej włóczki zrobić i tradycyjnie całkiem przypadkiem do działania natchnęła mnie Bezdomna Fioletowa z Szafy tym postem ;) Tak bardzo spodobał mi się ten cieniowany komin, który wydziergała, że pozazdrościłam twórczo i zabrałam się do dzieła. Skorzystałam też (za pozwoleniem oczywiście) ze sposobu i połączyłam początek z końcem ściegiem dzianinowym przekręcając je względem siebie odpowiednio według własnych lubień, żeby od razu układały się te fajne fałdki :)
Efekt końcowy mnie zadowala, ale bardzo ciekawa jestem też Waszych opinii :)


piątek, 5 kwietnia 2013

Uszyłam Jasia


Uszyłam jasia…
a właściwie to jasie, w liczbie 10 sztuk w rozmiarze 40 × 40 cm i tym samym dołączyłam do pięknej i pożytecznej akcji Uszyj Jasia :) Zaraz sobie z dumą umieszczę banerek akcji na pasku bocznym bloga ;)

Moje pierwsze i mam nadzieję nie ostatnie poszewki wyślę najszybciej, jak mi się uda do Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki  Zdrowotnej w Rybniku.



Bardzo Was wszystkich zachęcam do przyłączenia się do szycia, ponieważ:
  • po pierwsze to nic trudnego,
  • po drugie ma się ogromną satysfakcję ze zrobienia czegoś pożytecznego,
  • po trzecie śmiech dzieci i ich dobre samopoczucie w czasie często przymusowego pobytu w szpitalu, to największa nagroda :)



Hmm… tak sobie właśnie pomyślałam, że do tej pory „Cała Polska czytała dzieciom”, a teraz „Cała Polska szyje jasie" :D

P.S. przy okazji szycia uwolniłam troszkę tkanin ;)



sobota, 30 marca 2013

Wielkanoc

Z okazji Świat Wielkanocnych życzę Wam wszystkim dużo zdrowia, szczęścia i natchnienia na nadchodzący czas oraz więcej czasu i spokoju ducha :)


Tworzenie pisanek to najprzyjemniejsza dla mnie część przygotowań świątecznych. 
W moim domu rodzinnym moja mama zawsze farbowała jajeczka w cebuli, a później każdy z domowników ozdabiał swój jajkowy przydział wydrapując na nich wzorki :) Od kilku lat mieszkam z teściami i jejeczka zdobiliśmy podobnie. 
W tym roku pobuszowałam trochę w internecie w poszukiwaniu innych naturalnych metod farbowania jajek. Jak widać na powyższym zdjęciu efekt kolorystyczny jest zadowalający :D Choć brak wprawy w obchodzeniu się z "nowymi" barwnikami zaowocował w otarcia i jasne plamy, które starałam się zamaskować wzorkami :D 
Żółte jajko farbowane było w kurkumie, niebieskie jajka w wywarze z czerwonej kapusty, jasno-brązowe jajka w łupinach z normalnej cebuli, natomiast ciemno-brązowe jajka farbowane były w łupinach z czerwonej cebuli. 
Eksperymentów kolorystycznych było trochę więcej, ale efekty końcowe były delikatnie mówiąc kiepskie ;)
Wszystkie pisanki a właściwie drapanki są efektem mojej własnej pracy, którą dedykuję Wam :) 

----------------------------------------------------------------

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy głosowali na mój blog w konkursie "Szyciowy Blog Roku 2012". Każdy Wasz głos jest dla mnie na wagę złota i potwierdził, że warto dzielić się z Wami moimi uszytkami i innym rękodziełem :) To bardzo budujące :*
Pragę jeszcze serdecznie pogratulować Bezdomnej Wioletcie z Szafy otrzymania nagrody głównej w kategorii: DIY oraz Maryś otrzymania wyróżnienia w kategorii: Osobowość. Za Was obie trzymałam mocno kciuki, ale to już wiecie :D
Gratuluję także Bartasowi De zostania Odkryciem ;) Brawo!!!

środa, 20 marca 2013

Wiosna, ach to Ty

Dzisiaj, z okazji Pierwszego Dnia Wiosny, zawitała do mnie wiosna :D

Słonko grzało mnie od rana i wprawiło w cudowny nastrój, a do tego kwiaty zakwitły w moim zakątku, jak za dotykiem czarodziejskiej różdżki (albo kredki) ;)))
Mam nadzieję, że tak jak bardzo ja jestem zachwycona zmianą wyglądu mojego kawałka wirtualnego świata, tak i Wam spodoba się tu jeszcze bardziej i skłoni Was do częstszego przebywania w moich skromnych progach :)


Poza tym, że zrobiło się u mnie wiosennie i magicznie, to jeszcze dostałam niesamowity prezent widoczny na poniższych zdjęciach. Pewna bliska mi kobieta zrobiła bowiem wietrzenie piwnicy i sprezentowała mi zapas materiałów różnej maści i rodzaju. Mniej więcej połowa tego dobrodziejstwa jest bawełną, trzy sztuki to podszewki, jedna żorżeta, reszta jest dla mnie zagadką, ponieważ nie znam się zbyt dobrze na gatunkach tkanin :) 




To, że nie potrafię nazwać wszystkiego co otrzymałam, nie przeszkadza mi w cieszeniu się jak małe dziecko. Uśmiech zagościł mi na twarzy i dobrze mi z tym :)

Tu mam jednak gorącą prośbę do Was - podsuńcie mi proszę pomysły na to, co ja mogę z tego uszyć, bo mnie chodzą po głowie jedynie poszewki na jasie, które mam w planie od jakiegoś czasu :)))


P.S. 
Większość z Was wie o toczącym się aktualnie głosowaniu internautów na "Szyciowy Blog Roku 2012". Zachęcam gorąco do zapoznania się ze zgłoszonymi blogami. Można w śród nich znaleźć prawdziwe perełki :) 
Osoby, które zagłosują i podadzą adres e-mail mogą wygrać jeden z 50 poradników firmy Łucznik. 
Ponadto osoby posiadające profil na Facebook'u mają dodatkową możliwość wygrać jedną z trzech maszyn do szycia firmy Łucznik model ANNA 510. Wystarczy na FBowym profilu Łucznika napisać na kogo się głosowało i dlaczego.
Może i na mnie ktoś z Was zagłosuje :)))

Na zakończenie polecam:




sobota, 9 marca 2013

A słodkości wędrują do...

Dzisiaj nie będzie zdjęć z losowania i nie będzie Pana Randoma ;) 
Dzisiaj ogłaszam wszem i wobec, że moje Walentynkowo-Rocznicowe Słodkości w postaci różowo-czarnej poduchy z koralikami wędrują do Mgiełki :)



Gratuluję serdecznie i bardzo Cię proszę o przesłanie danych do wysyłki na adres e-mail: agilion.agi@gmail.com :)

P.S.
Witam serdecznie nowych obserwatorów. Rozgośćcie się proszę w moich skromnych progach.
Bardzo dziękuję za liczny udział w mojej zabawie oraz za tak wiele ciepłych słów. 

czwartek, 7 marca 2013

Szyciowy Blog Roku 2012

Pozwolę sobie zacytować autorów konkursu:


Konkurs SZYCIOWY BLOG ROKU powstał z myślą o pasjonatach szycia, którzy dzielą się swoim hobby z internetową publicznością. Tętniąca życiem blogosfera wyzwala pozytywną energię i inspiruje tysiące czytelników, a szyciowe hobby rozprzestrzenia się dzięki niej w niesamowitym tempie.
Organizatorem konkursu jest marka ŁUCZNIK, która za cel postawiła sobie promocję szeroko pojętego świata szycia. Współpracując od lat z mediami, firmami i osobami propagującymi szycie jako formę spędzania wolnego czasu, Łucznik postanowił stworzyć konkurs SZYCIOWY BLOG ROKU, by pokazać całej szyjącej społeczności najlepszych, najbardziej kreatywnych i aktywnych „ambasadorów szycia – blogerów”.




Resztę szczegółów doczytać możecie na stronie konkursu Szyciowy Blog Roku 2012.

Sama nie wierzę, że odważyłam się i zgłosiłam na konkurs dla blogerów, ale uległam argumentom dwóch osób, którym ufam ;) 
Zgłoszenie traktuję jako sprawdzenie swoich sił w blogowym świecie i chociaż nie czuję się ani najbardziej kreatywna ani najbardziej aktywna, to bardzo ciekawa jestem, co się z tego wykluje ;)


Tymczasem przypominam o kończącym się jutro czasie zapisów na moje Walentynkowo-Rocznicowe Słodkości :)



czwartek, 14 lutego 2013

Walentynkowo-Rocznicowe Słodkości

Powoli wybudzam się ze snu zimowego – prawie jak niedźwiadek ;)

Tak jakoś mi się w życiu plecie, że to co sobie zaplanuję zostaje pokrzyżowane w taki czy inny sposób przez nazwijmy to „siłę wyższą”. Ktoś kiedyś powiedział, że jeśli chce się rozśmieszyć Boga, to trzeba mu powiedzieć o własnych planach... i właśnie Bóg się chyba ze mnie śmieje do rozpuku :D

Ale ale… nie mam bynajmniej zamiaru się tu użalać i zostawiać wszystkiego ślepemu losowi. Wręcz przeciwnie staram się przejąć od tego losu inicjatywę i dlatego pomyślałam sobie, że umilę oczekiwanie na wiosnę i sobie i Wam oferując Wam słodkości w postaci eleganckiej poduchy :)


Poza tym mam ku temu świętowaniu dodatkowe powody, a mianowicie dzisiaj są Walentynki i za razem pierwsza rocznica istnienia mojego bloga :D

Zakładając go nie miałam pojęcia, że czas tak szybko mi zleci, że poznam tyle fantastycznych osób i w świecie rzeczywistym i w tym wirtualnym (chociaż tym drugim znajomościom niczego wirtualność nie ujmuje).

Generalnie jestem dzisiaj wzruszona i podekscytowana i z ciekawością czekam na to, co mi tu jeszcze uda się Wam w przyszłości pokazać :)

A tymczasem wracam do mojego prezentu dla Was: poduszka ma standardowy wkład w rozmiarze 40×40 cm, natomiast wierzch, czyli poszewka jest uszyta przeze mnie z różowej i czarnej satyny, różowa część jest drapowana w „kwiatuszki” i udekorowana czarnymi koralikami.





Oh, mam szczerą nadzieję, że Wam się moje małe dzieło spodoba :D


Zasady zabawy są proste:

1) zapisz się poprzez guziczek „ADD YOUR LINK” do dnia 8 marca do godziny 23:59.
2) umieść baner w pasku bocznym własnego bloga.
3) będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostaniesz obserwatorem mojego bloga, ale nie jest to warunek konieczny do wzięcia udziału w zabawie, ponieważ byłoby mi okrutnie smutno, gdyby po zakończonych słodkościach ktoś by nagle znikł ;)
4) czekaj cierpliwie (albo wedle uznania niecierpliwie) do 9 marca, kiedy to ogłoszę kto zostanie nowym posiadaczem mojej poduchy :)



Instrukcja dołączenia do zabawy:
Kliknij guzik „Add your link”, a następnie:
w pierwszą rubryczkę wpisz adres swojego bloga zaczynający się od http:/
w drugą rubryczkę wpisz swoje imię lub pseudonim, którego używasz
w trzecią rubryczkę wpisz swój adres e-mail (będzie widoczny tylko dla mnie).
Kliknij w guzik „Submit link”. Po kliknięciu w niego pojawi się błękitna stronka, na której kliknij guzik „Skip this step” i powrócisz do strony mojego bloga.
Rejestracja zakończona :D
Obok Twojego imienia będzie widać czerwony krzyżyk. Bardzo proszę nie klikaj w niego, ponieważ to wykasuje Twoje zgłoszenie.

To by było na tyle i nie zostaje mi nic innego, jak życzyć Wam udanej zabawy :D

Aktualizacja:

Wszystkie chętne osoby nie posiadające bloga a posiadające profil na Facebook'u, bardzo proszę o udostępnienie na FB informacji o zabawie i zalubienie mojego funpage.
Dla Was modyfikacja: przy rejestracji tu na stronie w pierwszej rubryczce (w miejscu gdzie wpisuje się adres bloga) proszę wpisać adres profilu na FB ;)
Proszę, pozostawcie komentarz pod tym postem z nazwą zgłoszoną do zabawy i adresem e-mail.



wtorek, 8 stycznia 2013

Nowy Rok

Witajcie kochane i kochani (?) w tym Nowym 2013 Roku :)

Nie złożyłam Wam życzeń na Święta Bożego Narodzenia więc teraz nadrabiam zaległości i z całego mojego serduszka życzę Wam wszystkiego dobrego, dużo zdrowia (zero grypska i innych zdrowotnych "umilaczy"), spełnienia marzeń i wypełniania nowych planów i powziętych postanowień :)

Ja też mam swoje plany i postanowienia noworoczne i staram się je pomalutku realizować, kroczek po kroczku. Jak mawia mój ślubny: "nowy rok w nowy krok" ;)

Koniec zeszłego roku i początek tego upłynął mi w niesłychanym tempie: przedświąteczne porządki, przygotowania kulinarne te specjalne, bo świąteczne przeplatały się z przeziębieniami to małego to dużego domownika. Udało mi się jednak znaleźć odrobinę czasu na swoje przyjemności z czego się niezmiernie cieszę, choć nie ukrywam, że więcej wolnego czasu byłoby bardzo mile widziane :D

Dziś nie pokażę Wam żadnych zdjęć, nie pokażę nic ze swoich uszytków...
Ot, chciałam jedynie zameldować, że żyję, tworzę i pewnie w najbliższym czasie pokażę coś nowego... ;)

A tymczasem pozdrawiam Was serdecznie, szczególnie te z Was, które postanowiły zostać ze mną ciut dłużej i rozgościły się wśród obserwatorów :*


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tu widać, skąd odwiedzany jest mój blog. Kliknij w mapę, a zobaczysz więcej :)

Prawa autorskie

Wszystkie teksty oraz prace i ich zdjęcia pokazane w moim blogu są mojego autorstwa (chyba, że w opisie zaznaczyłam inaczej).
Wykorzystanie ich w jakikolwiek sposób, bez mojej wcześniejszej zgody, jest niezgodne z prawem.
Szanujmy siebie nawzajem i swoją pracę nawet, jeśli jest ona wielką przyjemnością :)